ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Czy Polski udany eksperyment kliniczny z leczeniem wstępnej fazy cukrzycy typu 1 (do 6 tygodni) przy pomocy częściowej (nieablacyjnej) transplantacji szpiku, oprze się krytyce, a badania w tym zakresie będą mogły być kontynuowane?

W 2007 r. brazylijscy naukowcy z Universidade de São Paulo ujawnili wyniki swojego eksperymentu. Niewielki eksperyment na 23 ochotnikach przeprowadzono na Uniwersytecie w Sao Paolo we współpracy z naukowcami z uczelni Northwestern University Feinberg School of Medicine w Chicago. Autologous Nonmyeloablative Hematopoietic Stem Cell Transplantation in Newly Diagnosed Type 1 Diabetes Mellitus, Júlio C. Voltarelli i współpr. JAMA. 2007;297(14):1568-1576.

Zabieg polegał na przeprowadzeniu tzw. niemieloablacyjnego autologicznego przeszczepu szpiku kostnego.

Polega on na przeszczepieniu komórek macierzystych pobranych od samego pacjenta i zastosowaniu chemioterapii, która częściowo wyniszcza komórki szpiku kostnego. Po pobraniu próbek przeprowadzono ich dalszą hodowlę w warunkach laboratoryjnych. Gdy rozwinęła się w nich wystarczająca ilość komórek macierzystych, ponownie przeszczepiono je pacjentom. Eksperyment okazał się częściowym sukcesem. Pomiar zawartości tzw. peptydu C pozwolił stwierdzić, że spośród 23 ochotników, których poddano operacji,  u 20 wystąpiło wznowienie produkcji insuliny. U 12 spośród nich stan ten utrzymał się przez wiele miesięcy, a nawet lat (średnio 31 miesięcy). U pozostałych 8 po niedługim czasie zaobserwowano nawrót cukrzycy, jednak w mniej zaawansowanej formie. Pacjenci musieli powrócić do przyjmowania insuliny, ale już w mniejszych dawkach. Niestety, u dwóch pacjentów wystąpiło zapalenie płuc, a u trzech problemy endokrynologiczne  (w szczególności z tarczycą). U dziewięciu pacjentów obniżyła się jakość spermy, grożąc im utratą płodności.

Wyniki badań pozostawiały wiele do życzenia, co do efektywności i skutków ubocznych, to jednak daje cukrzykom nadzieję na wynalezienie sposobu leczenia ich choroby.

W 2008 r. dr Emilian Snarski ze Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Banacha zaproponował zastosowanie tej metody u polskich chorych. Udało się to dzięki współpracy zespołów prof. Wiesława Wiktora Jędrzejczaka kierownika Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Szpitala przy ul. Banacha. i  prof. Edwarda Franka z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA. Pierwszego chorego poddano zabiegowi jeszcze w tym samym roku. Eksperyment się powiódł, a chory do dziś nie musi przyjmować insuliny. Niestety przeszczepy szpiku również nie są metodą dla wszystkich. Chory musi być zdiagnozowany bardzo wcześnie i jego trzustka wciąż musi wydzielać insulinę. Kiedy pojawiają się pierwsze objawy choroby, wciąż funkcjonuje stosunkowo dużo komórek beta. Jednak proces ich niszczenia nie zatrzymuje się, tylko trwa. Jeśli dojdzie do destrukcji większości z nich, przeszczepienie szpiku nie pomoże. Dlatego do zabiegu są kierowane wyłącznie osoby najwyżej do 2 miesięcy po diagnozie. Czynność trzustki określa się dzięki badaniu peptydu C. Jeśli wydzielany jest on w odpowiednich ilościach, funkcja trzustki jest zachowana w stopniu dającym nadzieje na odstawienie substytucji zewnętrznej. Sam zabieg składa się z kilku etapów. Pierwszy to pobudzenie organizmu do wzmożonej produkcji komórek macierzystych szpiku, a następnie – zamrożenie ich. Drugi polega na zniszczeniu szpiku pacjenta. – Nie niszczy się jednak całego układu krwiotwórczego, a jedynie układ odpornościowy pacjenta – mówi prof. Jędrzejczak. Następnie chory otrzymuje dawkę własnych komórek macierzystych, które odbudowują układ odpornościowy. W 75% układ odpornościowy nie powtarza starego błędu, a zatem nie atakuje już komórek beta. Spośród 17 dotychczas leczonych w Polsce chorych dziesięciu do dziś jest niezależnych od insuliny, a siedmiu bierze ją w znacznie zmniejszonej dawce. Arek Magdziarz, 21-latek ze Skarżyska-Kamiennej należy do drugiej grupy. Został poddany zabiegowi wiosną 2009 r. Przez dwa lata żył, niemal zapominając o chorobie. Od lipca przyjmuje pięć jednostek insuliny na dobę, przed zabiegiem – 40j/d.  Choroba o mniejszym nasileniu, wróciła, jednak chory ocenia, że warto było poddać się zabiegowi: „leczenie podarowało mi dwa lata normalnego, swobodnego życia: bez kłucia, liczenia posiłków, stałej kontroli, reżimu, który towarzyszy chorobie, wiele osób odradzało mi zabieg, musiałem podpisać deklarację, że jestem świadomy ryzyka, ze śmiercią włącznie. Wielu chorych rezygnowało. Ja jednak byłem zdeterminowany.” Chemioterapia niszcząca szpik osłabia, powoduje wypadanie włosów i bardzo złe samopoczucie. Chorzy onkologiczni otrzymują zwykle sterydy, które mają ochronić ich przed skutkami ubocznymi choroby, chorzy na cukrzycę takiej możliwości nie mają, bo sterydy nasilają ich chorobę. „Kiedy w czerwcu wychodziłem ze szpitala, ludzie na ulicy brali mnie za narkomana, byłem wychudzony, łysy, miałem podkrążone oczy. Powrót do sił zajął mi jeszcze miesiąc, może półtora. Po tym czasie funkcjonowałem już normalnie”
W wielu przypadkach choroba będzie nawracać, ponieważ cukrzyca ma podłoże genetyczne. Być może w kolejnych latach uda się udoskonalić metodę, a w razie potrzeby – zastosować ją ponownie u tych samych osób.

Wśród opiniotwórczych diabetologów dominują jednak sceptycy. Oto najczęstsze argumenty przeciw: mówimy tu o eksperymencie, a nie o metodzie uznanej na świecie, przeszczepianie komórek macierzystych jest kosztowne i bardzo ryzykowne, trzeba o wiele więcej czasu, aby mówić o korzystnych efektach, niszczenie szpiku młodemu człowiekowi to działanie bardzo agresywne, lękamy się odległych konsekwencji ( zespoły mieloproliferacyjne), na największych światowych konferencjach nawet się nie wspomina o tej metodzie. Zdaniem krytyków punkt ciężkości powinien przesunąć się w stronę terapii genowej, która jednocześnie stwarza szansę dla skuteczniejszej pierwotnej prewencji cukrzycy typu 1 i jej powikłań w przyszłości. Podkreśla się, że terapia genowa jednak też niesie wiele problemów, np. wpływ zmian w genach lub w ich ekspresji na ryzyko nowotworów. Cukrzyca typu 1 jest chorobą uwarunkowaną w większości wielogenowo, ich lecznicza „naprawa” może być skierowana tylko na najważniejsze zmiany genetyczne. „Leczniczy” gen wprowadzany jest do DNA pacjenta na nośnikach zwanych starterami, którymi są niechorobotwórcze wirusy.
Innym rodzajem prewencji we wczesnym okresie powstawania cukrzycy typu 1 jest wstrzykiwanie specjalnie spreparowanych małych ilości przeciwciał uszkadzających komórki beta GAD 65. Wytwarza się pewna ilość przeciwciał blokujących i neutralizujących dla chorobotwórczych wpływów anty GAD65. Jest to swego rodzaju szczepienie przeciwcukrzycowe. Jeszcze inny aktualnie kierunek badań to podawanie substancji przeciwko antygenowi CD-3 limfocytów T – osłabiających ich agresję na komórki beta trzustki. W ten sposób działa preparat Teplizumab. Objawowa, kliniczna cukrzyca typu 1 jest wynikiem zniszczenia ponad 80% komórek beta i trwa to nie dłużej przeważnie niż 6 tygodni. Trudno ten niszczący proces odwrócić. Dlatego znaczenia nabierają badania innego kierunku bioterapii, np. przeszczepianie komórek macierzystych z ich konwersją do komórek beta. Przeszczepienie komórek macierzystych i ich przetworzenie w komórki beta nie usuwa jednak nieprawidłowych reakcji immunologicznych przeciwko tym komórkom. Wadą tej metody jest więc konieczność stosowania po inokulacji komórek macierzystych stałej terapii hamującej odczyny immunologiczne niszczące nowe komórki beta.

Cukrzyca to w istocie kilkadziesiąt chorób, kilkaset różnych uwarunkowań genetycznych. Co więcej polimorfizm genów i złożone uwarunkowania ich ekspresji nie rokują nadziei, że jakaś jedna chociażby bardzo wyrafinowana metoda zda egzamin. Lękamy się odległych następstw, jak zawsze, kiedy wstępuje się w medycynie na ścieżki zupełnie nierozpoznane.


Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

360801
dzisiajdzisiaj211
wczorajwczoraj440
w tym tygodniuw tym tygodniu1843
w tym miesiącuw tym miesiącu6957