Jak z tym leczeniem przeciwbólowym? - dr n. med. Zygmunt Trojanowski


ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Jak z tym leczeniem przeciwbólowym?

Za najbardziej haniebny epizod w dziejach medycyny można uznać to, że lekarze dali się ponieść masowej histerii związanej z narkomanią i zapomnieli o korzyściach, jakie odnoszą chorzy z leczenia opioidami. Kiedy mierzymy zużycie opioidów w kraju nie bardzo zdajemy sobie sprawę jak jesteśmy zacofani. Zużywamy 5 razy mniej opioidów niż powinniśmy. Co gorsze, w ostatnim pięcioleciu obserwujemy dalszy spadek zużycia. Nie ma bariery finansowej, ale tylko dla chorych na nowotwory i kilku wybranych zespołów bólowych. Obowiązujące przepisy ciągle jeszcze stygmatyzują leki opioidowe. Wcześniej były to różowe recepty, teraz są białe, ale od razu rejestrowane i NFZ na bieżąco kontroluje ordynację tych leków.

Stygmatyzacja leczenia opioidami nadal istnieje. Większość lekarzy jest mentalnie przygotowana do stosowania opioidów. Samo jednak dysponowanie taką receptą i bycie rozliczanym na specjalnych zasadach stawia na cenzurowanym, więc niektórzy lekarze nie chcą mieć takich recept i nie mają. Pokutuje jeszcze przekonanie, że opioidy są złem same w sobie, że pacjent zostanie narkomanem, że to jest symbol porażki leczenia czy zwiastun zbliżającej się śmierci. Na szczęście coraz częściej lekarze rodzinni przepisują opioidy, chociaż zbyt często jeszcze na wyraźne żądanie chorego. Leczenie bólu nie jest w Polsce specjalizacją ani nawet umiejętnością, a powinno być, bo wówczas lekarze byliby zainteresowani zdobyciem takiej umiejętności, takiego certyfikatu. Obecnie operacji przecięcia rdzenia czy nerwów i innych destrukcyjnych metod w leczeniu przeciwbólowym nie stosuje się. Przecięcie nerwów daje dobry efekt doraźny, ale efekt długofalowy jest niekorzystny, bo układ nerwowy potrafi się adaptować do nowych sytuacji i wynajdować obejścia, które najczęściej powodują w późniejszym okresie jeszcze większe bóle niż przed operacją. Wykorzystywane są metody stymulacyjne, czyli nie niszczy się struktur nerwowych, lecz raczej stosuje się stymulację, wszczepiając elektrody w rdzeń kręgowy lub w struktury mózgu. Stosowane są również różnego typu blokady. Mamy internet i inne kontakty ze światem. Dopominanie się o leczenie przeciwbólowe staje się coraz powszechniejsze. Pacjenci wiedzą, że im się coś należy i mają prawo upomnieć się u lekarza o właściwe leczenie. Chorych trzeba leczyć nie tylko na te choroby, które powodują wystąpienie bólu, ale trzeba leczyć przeciwbólowo i to skutecznie. Słabsze leki np. tramadol, kodeina, hydrokodon, propoksyfen – są często przepisywane w kombinacji z nieopioidowymi lekami przeciwbólowymi. Silniejsze np. morfina, hydromorfon, oksymorfon, metadon, leworfanol, fentanyl i oksykodon są generalnie używane do leczenia bólu o natężeniu umiarkowanym do silnego. W przeciwieństwie do leków z grupy niesterydowych przeciwzapalnych, morfina i pochodne nie mają określonej maksymalnej efektywnej dawki przeciwbólowej i mogą one być podawane w zwiększających się dawkach do momentu usunięcia bólu i tak długo, jak długo tolerowane są efekty uboczne. Tak więc nie ma standardowej dawki leczniczej opioidów. Odpowiednia dawka przeciwbólowa powinna być określana na podstawie indywidualnych potrzeb pacjenta.

 

Polecane nowości na stronie