ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

„Odżywianie paleolityczne”, czy to ma sens

Przed 10 tysięcy lat w paleolicie do początków rolnictwa (neolit) naszym praprzodkom przeżycie zapewniało polowanie i zbieractwo. Jedli wyłącznie słodkie owoce, jagody, pędy, pączki roślinne, kwiaty i młode liście, mięso, szpik kostny, narządy wewnętrzne zwierząt, ryby i skorupiaki, owady, larwy, jaja, korzenie, bulwy, rośliny oleiste i nasiona. Nie jedli żadnych zbóż, żadnych wyrobów mlecznych, cukru ani olejów roślinnych, ponieważ tego nie było. Człowiek miał ciężkie życie i odżywiał się tym co w danym dniu było dostępne. Za to nie znał nowotworów, chorób układu krążenia i osteoporozy.

Ich oczekiwaną długość życia przy urodzeniu szacowano w granicach 20 do 25 lat, dlatego uważano do niedawna, że człowiek paleolitu nie zdążył na takie choroby zachorować. Umieralność dzieci była w tamtym czasie bardzo wysoka. Nie było klinik położniczych, nie było antybiotyków. Najdrobniejsze zranienie mogło skończyć się zakażeniem, sepsą i śmiercią. Wyłączając umieralność dzieci, wiek człowieka w chwili śmierci w tamtej epoce wynosił średnio 72 lata, jeżeli udało się przeżyć dzieciństwo. W 70% przypadków zgon następował w wyniku zakażenia lub choroby jelitowej, w 20% w wyniku przemocy lub wypadku, a tylko w 9% przypadków w wyniku choroby degeneracyjnej. Staffan Lindeberg z Uniwersytetu Lund w Szwecji odkrył, że na wyspie Kitava w Papui Nowej Gwinei mieszka jeszcze rdzenna ludność. Ich pożywienie było bardzo zbliżone do pożywienia w paleolicie. Żaden mieszkaniec wyspy nie miał nadwagi, żaden nie cierpiał na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, udar mózgu, osteoporozę, choroby autoimmunologiczne. Wyniki badań opublikowano w 2004 roku w „Nature” przeprowadzone przez antropologów z Uniwersytetu Harvardu z biologami z Uniwersytetu w Utah. Oto ich wyjaśnienia: Człowiek jest słabym biegaczem w porównaniu do innych zwierząt, dlatego do tej pory nie sądziliśmy, że było kluczowym elementem w naszej ewolucji. Prawdą jest, że człowiek nie jest ani szybki, ani silny, ale za to jest bardzo dobrze przystosowany do przemierzania bardzo długich dystansów, bez przerywania biegu. Na płaszczyźnie ewolucyjnej to, co odróżnia człowieka od jego zdobyczy, to wyjątkowa zdolność do wytrzymywania gorąca w trakcie wysiłku fizycznego. Aby odprowadzać ciepło, jakie wytwarzają w trakcie biegu zwierzęta dyszą, muszą się w tym celu jednak zatrzymać. Człowiek ma zdolność pocenia się i oddychania przez usta w czasie biegu, w ten sposób skutecznie pozbywając się ciepła. Dzięki temu mógł w niedużym tempie biec długo, dużo dłużej niż jego zdobycz, nie pozwalając jej odpocząć. Nasi praprzodkowie wybierali na polowanie najgorętszą porę dnia. W ten sposób polują buszmeni z pustyni Kalahari, którzy w południe gonią wielkie ssaki. W takich warunkach zwierzęta nie wytrzymują więcej niż 10–15 kilometrów. Potem padają z wyczerpania i hipertermii. We wszystkich współcześnie żyjących plemionach zbieracko-łowieckich stwierdzono przeciętne ciśnienie tętnicze na niezwykle niskim poziomie. Średnie ciśnienie tętnicze skurczowe wynosi u nich 100 a rozkurczowe 60, podczas gdy dzisiaj w krajach bogatych osoby zdrowe mają ciśnienie średnio 120/80. To niezwykle niskie ciśnienie tętnicze świadczy o zdrowych tętnicach, co tłumaczy się miedzy innymi nie spożywaniem soli, wysokim poziomem spożycia potasu z roślin oraz aktywnością fizyczną. Na początku XX wieku tradycyjne pożywienie Eskimosów z Grenlandii składało się w ponad 90% z produktów zwierzęcych i zawierało bardzo dużo kwasów tłuszczowych omega-3. Mimo spożywania dużej ilości tłuszczów mieli wyjątkowo niski poziom zachorowalności na choroby sercowo-naczyniowe oraz nie chorowali na cukrzycę, a poziom cholesterolu był porównywalny do zdrowych Europejczyków. Jednak odkąd Eskimosi zaczęli przejmować zachodni styl odżywiania, pojawiła się cukrzyca typu 2, dużo częstsze stały się choroby sercowo-naczyniowe, próchnica stała się powszechna, poziom cholesterolu poszybował w górę, podobnie jak liczba przypadków kamicy żółciowej i trądziku. Odżywianie „paleo” w dzisiejszych czasach oznacza odżywianie proste, na bazie naturalnych, nieprzetworzonych produktów: mięso (pochodzące z gospodarstw ekologicznych, o ile to możliwe), ryby (dziko żyjące, o ile to możliwe), jaja, owoce i warzywa w dużej ilości, orzechy i nasiona, rośliny bulwiaste i pokrewne (bataty, kasztany, pochrzyn, kolokazja czyli taro, pasternak i inne). Takie odżywianie może wydawać się utrudnione, ponieważ żyjemy w społeczeństwie, w którym królują produkty zbożowe i mleczne. Pamiętajmy jednak, że dieta „paleo” w 70% będzie o wiele lepsza dla naszego zdrowia, niż jedzenie w 100% przemysłowe.

 

 

 

Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

334845
dzisiajdzisiaj63
wczorajwczoraj547
w tym tygodniuw tym tygodniu2760
w tym miesiącuw tym miesiącu10438