ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Wykład docenta Janusza Krzymienia pt: Kiedy i jak rozpoczynać insulinoterapię u osób z cukrzycą typu 2?

Z wielka przyjemnością i zainteresowaniem wysłuchałem wykładu docenta Janusza Krzymienia pt: „Kiedy i jak rozpoczynać insulinoterapię u osób z cukrzycą typu 2? Jak kontynuować leczenie?” Jak każdy wykładowca akademicki autor nieco idealizuje sytuację, przedstawiając mniej więcej hipotetycznego chorego, który jest jeszcze w miarę „kontaktowy” i nie ma zbytnio uszczuplonych funkcji narządów zmysłów, głównie wzroku i słuchu i nie jest pozbawiony grupy wsparcia.

Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona i wielowątkowa. Dla przykładu: jak przysposobić do insulinowania chorych z zespołem psychoorganicznym, o uszczuplonych funkcjach mentalno-intelektualnych w stopniu granicznym, pozbawionych grupy wsparcia i samotnych. Sama technika przygotowania wstrzykiwacza i podania insuliny wymaga od chorego minimum możliwości kognitywnych i przełamania nieuzasadnionych fobii i uprzedzeń. Luxura na ostatnim obrazku jest jednym z najlepszych penów jakie znam, ale i ten ma swoje minusy. Nie ma idealnych narzędzi, ale ograniczenia chorego można przełamywać, jak z tą naszą jednoręką pacjentką, którą udało się nauczyć samoleczenia insuliną, mimo kalectwa i jej olbrzymich oporów. Dzisiaj niezależność, jaką zdobyła, dowartościowuje ją we własnych oczach.

 

Kliki dozownika i poczucie skoku jednostki insuliny różnią się znacznie w ocenie pacjentów, zależnie od oferowanego im sprzętu. Kluczowe dla bezpieczeństwa osoby insulinowanej jest rozpoznawanie własnych „schodków hipoglikemicznych” i odruchowego reagowania na nie przy pomocy tzw. pakietu ratunkowego. Przejęcie przez chorego korekty insulinowania w oparciu o plan dnia, sytuacje życiowo trudne, współistniejące ostre zachorowania itd. Niby proste zależności, a jednak nawet w pełni sprawni intelektualnie chorzy mają kłopoty. Konieczna jest ciągle otwarta ścieżka komunikacyjna z zespołem leczącym i jego liderem. Nauczenie chorego zdecydowanych zmian w insulinowaniu w okolicznościach np. wyjścia ze szpitala, nieplanowanego wcześniej obciążenia wysiłkowego, zakażenia, infekcji, zaostrzenia stanu zapalnego, ostrego zespołu dyspeptycznego itd. to wyższa szkoła jazdy, ale i konieczność, o ile zależy nam na sukcesie terapeutycznym. Brakowało mi również krótkiego moderacyjnego omówienia stanowiska diabetologa, co do osoby insulinowanej w okolicznościach współistnienia kilku schorzeń z zastosowaniem procedur i leków destabilizujących cukrzycę. Kiedy i jakie zmiany? Zagadnienie compliance chorego lub non compliance jest smutną i wstydliwą sprawą w naszych warunkach, wiąże się także z wspomnianą farmakoekonomią. Dla przykładu: wystarczy sobie wyobrazić przeciętnego Kowalskiego z pilnym wskazaniem do insulinowania, który musi opanować glukometr, wstrzykiwacz, adekwatność tych narzędzi względem siebie, mamy przełamać nieuzasadnione uprzedzenia i fobie, o których wspomniał wykładowca. Od strony ekonomicznej to też musi kosztować więcej (dwie szybkie insuliny okołoposiłkowe + mieszanka z NPH na noc) w skojarzonym leczeniu np. z dwoma lekami doustnymi: metforminą i akarbozą. Paski do glukometru, igły do wstrzykiwaczy, glukoza do niedocukrzeń, paski do moczu, najczęściej konieczność suplementacji potasu i magnezu. W najuboższym wariancie w oparciu o klasyczne ludzkie insuliny musi to kosztować w skali miesiąca ok. 150 zł (mimo poprawy refundacji insulin np. Lilly od września) 2012 roku. Jeżeli ktoś chciałby szczegółowego rozliczenia w tej mierze w oparciu o wrześniową listę refundacyjną, to chętnie służę. Chory taki zażywa kilka innych leków, od których trudno byłoby odstąpić. Zmierzam w kierunku zespołu deprywacji potrzeb leczniczych ubogiego Kowalskiego (rencista), z przyczyn ekonomicznych staje się on - non compliance. Wreszcie częstość wizyt specjalistycznych w zakresie diabetologii ambulatoryjnej. Zbyt długie terminy, zbyt krótki czas na chorego, brak współpracy ze stowarzyszeniami pozarządowymi mającymi w statucie pomoc chorym z powodu schorzeń cywilizacyjnych w zakresie ustawienia obligatoryjnej szkoły cukrzycowej. To jest jakaś kwadratura koła. Diabetologia w Polsce  uprawiania jest jakby dwutorowo: z jednej strony ekwilibrystyka i ornamentyka słowna, wielce interesowne popisy z zastosowaniem dowolnie dobieranego szumu informatycznego, w szczególności wokół modnych innowacyjnych bardzo drogich leków, co do których mamy poparte doświadczeniem przekonanie, że nie są żadną rewelacją, wbrew temu jak opiniują entuzjaści. Z drugiej codzienna benedyktyńska praca z chorymi, w ciszy i znoju, bez jazgotu, przy opuszczonej kurtynie, z której wyziera cała ludzka bieda, bezradność, ograniczenia, niezaradność, niski poziom życia itd. My lekarze praktycy, na co dzień zmagający się z ograniczeniami, musimy chorego wypuścić z gabinetu, już po symulacji iniekcji, nakłuciu skóry, co dzieje się bardzo szybko i nie ma czasu na może potrzebne deliberacje z chorym, czy tak czy nie. Zaufanie do zespołu leczącego i lekarza specjalisty w szczególności pozwala chodzić na skróty, inaczej nie osiągalibyśmy żadnych celów leczniczych, ani tych doraźnych, tym bardziej odległych. Można rozwinąć wiele innych uwag na temat adekwatności i celowości insulinowania chorych z typem 2 choroby cukrzycowej w Polsce. Jesteśmy wdzięczni wykładowcy za posiane biblijne ziarno, jako zaczyn do dyskusji wokół kondycji polskiej diabetologii w tzw. specjalistce ambulatoryjnej.

Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

349246
dzisiajdzisiaj376
wczorajwczoraj351
w tym tygodniuw tym tygodniu3253
w tym miesiącuw tym miesiącu10653