ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Opowiadania o cukrzycy – fajne i niefajne

Drażni moje ucho ta fajność i niefajność, tych skrótów myślowych dopuszczają się nagminnie uniwersyteccy wykładowcy medycyny dla lekarzy z Łodzi, w szczególności w mojej specjalności diabetologii. Drażni to moje ucho, bowiem w chwili, kiedy mam się dowiedzieć istoty rzeczy słyszę fajne lub niefajne.

Dopuszczeni do mikrofonu sprawozdawcy zakładają, że ja wiem, co się za tym kryje i z manierą światowców walą mi swoje keywords - słowo wytrych, a ja nadal się zastanawiam, co szanowny kolega/ka mieli na myśli. Ich lotność i błyskotliwość jest tej miary, co ich profesjonalizm. Zanim zdołam dociec i zgłębić naturę problemu, pognali do przodu. Szum informatyczny przelewa się na ostrych zakrętach i ja ani tego objąć ani podążać za tym nie mogę. Może to terkotanie z szybkością karabinu maszynowego jest ekwiwalentem ściemy? Ślizgają się po powierzchni niczym wytrawni zawodnicy w jeździe figurowej na lodzie, byle szybciej i więcej, brevier medycyny w pigułce, czyli wielkie nic. Urozmaiceniem są liczne śmieszne przejęzyczenia, potoczystość frazy z y…y biegnącym do nikąd jak w greckim heksametrze. To targowisku próżności jest „niefajne”, bowiem sprawia wrażenie przerostu formy nad treścią, a kolorowe obrazki niczego tu nie zmieniają. Chodzi mi po głowie pewna paralelność tego „łódzkiego bałaku” do języka elit politycznych: fajna Polska, Polska na luzie z rozluźnieniem obyczajów, standardów i reguł, pochwałą sprytu, obrotnością, sukcesem za wszelką cenę, umiejętnością ustawiania się i czerpania korzyści z wielu źródeł. Rzeczownik fajność nieobecny w słowniku Doroszewskiego to nie jest moje ulubione słowo, no chyba, że śmiesznym szeptem przy kolacji po udanym spotkaniu z diabetologią na co dzień.

 

Druga lotna myśl mojej chorej wyobraźni dotyczy olimpiady specjalnej w Londynie. Po blamażu z parabankami, jakoś paraolimpiada nie chce przejść przez usta. Dla mnie ktoś napiętnowany na zawsze poważnymi defektami układu podporowego ciała, kto za własne pieniądze przygotowuje się do występu na olimpiadzie, nie jest dla mnie jakimś tam paraolimpijczykiem. Podziwiam Annę Harkowską, jako nastolatka już startowała w maratonie i triathlonie, później zdarzył się wypadek. Wysiadała z autobusu, kiedy wjechał na nią „parakierowca” samochodu. Dwadzieścia sześć złamań, uszkodzone nerwy, zerwane ścięgna, poszarpane mięśnie. Nie mogła już biegać, poświeciła się kolarstwu, dziś na torze może z powodzeniem rywalizować ze sprawnymi koleżankami. W tym roku jako pierwsza przywiozła medal dla polskiej publiczności. Gdybyśmy lepiej nagłaśniali zmagania niepełnosprawnych na olimpiadzie specjalnej i transmitowali to wspaniałe teatrum zmagań ludzi z własnymi ograniczeniami, być może moglibyśmy oczekiwać więcej dzielności, gotowości i determinacji do zmian w swoim życiu u naszych podopiecznych cierpiących z powodu chorób cywilizacyjnych. Największym naszym problemem specjalistów, nie jest bowiem medykacja farmakologiczna czy zabiegowa chorych, ale „wykrzesanie z nich ognia” aby mieli wolę, chęć i pragnienie zmian w swoim nieraz szarym i smutnym życiu. Jeżeli na tych świetlanych przykładach uda nam się ukazać naszym podopiecznym nawet jeden niewielki promyk nadziei, to benefit dla chorego jest już kwestią czasu. Nie ma się co łudzić, że nowe „przełomowe leki” będą działały jak przysłowiowe panaceum, tym lekom trzeba „pomóc”, aby miały szansę działać w organizmie chorego zgodnie z naszymi oczekiwaniami

Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

349244
dzisiajdzisiaj374
wczorajwczoraj351
w tym tygodniuw tym tygodniu3251
w tym miesiącuw tym miesiącu10651