ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Panie doktorze nic nie jem, a nie chudnę i tyję nadal?

Jest powszechnie przyjętym zwyczajem akademickim, a tak było za moich czasów, gdy ktoś stawiał w tytule swojego wystąpienia tezę kliniczną, to trzymał się tematu i wedle swojej najlepszej wiedzy i doświadczenia starał się swoją wizję i przemyślenia tematu uzasadnić i ewentualnie obronić.

Dr M. Białkowska, znany wykładowca dyżurny na wszelkie tematy związane z żywieniem a także, czego sam doświadczyłem osobiście, obrońca dawno straconych pozycji w odniesieniu do anorektyków, miała za zadanie wykazać podczas VI Kongresu Akademii po Dyplomie (kierownicy naukowi profesorowie: L.Czupryniak i D. Moczulski), dlaczego pacjent nie chudnie, mimo że twierdzi, że nic nie je? Zręczne kompendialne ujęcie powierzchownej wiedzy i obiegowych opinii na różne tematy związane z patologią dodatniego bilansu energetycznego organizmu nie zmieniają faktu, że wystąpienie było nie na temat. Patologia długotrwałego odkładania depozytów tłuszczowych jest problemem złożonym i nie tylko i nie przede wszystkim medycznym: bromatologicznym, socjalnym, psychologicznym i psychiatrycznym, socjoekonomicznym, zmian kulturowych, public relation, sztuki kulinarnej, selekcji żywności, bilansowania energetycznego, leczniczego treningu mięśniowego, technik alimentacji, leków inklinujących do lipomatozy, współistniejącej patologii utrudniającej odtłuszczenie ciała, behawioru żywienia i wielu innych. Wysłuchałem tej prezentacji i odniosłem wrażenie, że jest to wykład dla studentów medycyny. Ciekawe i palące problemy do rozwiązania związane bezpośrednio z ambitnym tytułem wystąpienia albo nie zostały w ogóle podjęte, albo ledwie zaanonsowane. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że albo gremium odpowiedzialne za poziom naukowy kongresu nie spełniło swojej roli, albo jest to kolejne odkurzone nie sprawdzone wystąpienie. Komercyjne wykłady, za które publiczność musi płacić, powinno zobowiązywać do najwyższego i aktualnego poziomu. To wystąpienie, a także innych wykładowców nie spełniło nie tylko moich oczekiwań. Dobrze się stało, że nie byłem na tym kongresie, bowiem znowu doszłoby do oskarżania mnie o pozamerytoryczne pieniactwo. W ten sposób często próbuje się usprawiedliwiać braki w należytym przygotowaniu wystąpienia. To jest lekceważenie publiczności, jako mało rozgarniętych lekarzy, którzy stoją w miejscu i nie rozwijają się. W wielu wystąpieniach, a odniosłem takie wrażenie, brakowało mi akcentów stricte praktycznych, w których lekarz praktykujący w specjalistce ambulatoryjnej uzyskałby jakąś podpowiedź, albo inspiracje do własnych przemyśleń.

 

Świadomość zagrożeń chorobami związanymi z brakiem ruchu i nieprawidłowym żywieniem jest mała. Za dużo jest tzw. „ściemniaczy problemu”, a przecież najmłodsza generacja jest uważana za pierwszą, która będzie żyła krócej niż pokolenie rodziców z tego właśnie powodu. Liczba otyłych kobiet najbardziej wzrosła w grupie wiekowej 20-40 lat, wśród mężczyzn w wieku 60-75 lat, to już powinno podpowiadać zgłębianie problemu i prześledzenie historii naturalnej tycie przeciętnego Kowalskiego w czasie jego życia. To trochę przypomina „falę odpływu i przypływu”. To podpowiada pewne strategie prewencyjne na poziomie populacyjnym i sposoby uruchamiania aparatu państwa w kształtowaniu struktury spożycia w Polsce i rekreacji, bo przecież nie lekarze są za nie odpowiedzialni.

XXI wiek będzie trudny dla społeczeństw kultury zachodniej, szczególnie gorzej wykształconych z niższymi dochodami, zatem większości. Wyzwania ekonomiczne i społeczne, z którymi muszą się zmierzyć wręcz uniemożliwiają im osiągnięcie sukcesu w kuracji odtłuszczającej ciało. To wywiera ogromny wpływ na ich zdrowie somatyczne i psychiczne. W kwestii pytania postawionego w tytule wystąpienia dr Białkowskiej odpowiedzi szukać musimy w pokrewnych naukach, także społecznych. Zmieniają się tradycyjne role w rodzinie, pojawiają się nowe wyzwania, nowe źródła niskiej samooceny i depresji np. konflikty w rodzinie i osamotnienie. Takie „austriackie gadanie” przypomina mi wędrówkę konia dorożkarskiego z klapkami na oczach ciągle po tej samej trasie. Smutne to, że aż nie chce się na ten temat pisać. Bowiem, tak jest u nas w środowiskach akademickich przyjęte, że ten, kto krytykuje innych i wychyla się, nie jest atrakcyjnym adwersarzem używającym intelektu zgodnie z jego przeznaczeniem, lecz mącicielem, którego trzeba wyeliminować, stosując technikę szemranego ostracyzmu.

Neuropeptyd Y należący do ukladu oreksygenicznego  wzmaga łaknienie, to prawda, ale poziom jego wzrasta po wysiłku. Wysiłek fizyczny odpowiednio przeprowadzony mimo to zmniejsza łaknienie, a zatem są inne determinanty tego zjawiska. Czy nie byłoby na rzeczy wytłumaczyć publiczności, na czym polega ujemny feed-beck zwrotny pomiędzy leptyną a neuropeptydem Y na poziomie mózgu metabolicznego w warunkach głodu i sytości, zamiast enigmatycznej konstatacji, że próba odchudzania powoduje spadek stężenia leptyny i brak ograniczenia wytwarzania NPY.

Zmiany zachowania człowieka w zakresie nawyków alimentacyjnych drogą mechanizmu psychosomatycznego może powodować długotrwały dodatni bilans kaloryczny. Indukuje to zmianę warunków ilościowego zużywania energii z przewagą jej spichrzania. Co więcej, ludzie otyli w odróżnieniu od szczupłych nie kierują się w przyjmowaniu pokarmów endogennymi sygnałami sytości, wynikającej z gry humoralnej na poziomie neuropeptydów OUN i hormonów paliwowych przewodu pokarmowego, lecz bodźcami egzogennymi. Zabrakło zatem porady dla lekarzy praktyków i ich zespołów, w jakim kierunku powinny iść zmiany behawioru, aby nie było jak w tytule wystąpienia. Udowodniono na różnych poziomach uszkodzenie fizjologicznych mechanizmów tłumiących apetyt, a zatem należałoby oczekiwać od tak znakomitego specjalisty, na czym w istocie może polegać próba naprawienia tych uszkodzeń.  Dieta redukcyjna zrównoważona i równoległy trening leczniczy mięśniowy oraz edukacja żywieniowa to najważniejszy klucz do sukcesu terapeutycznego na poziomie populacyjnym. W wykładzie zabrakło akcentu na zbiorowość (grupy terapeutyczne), bowiem doświadczenie uczy, że najlepiej wychodzi to w grupie wsparcia. Samotne zmagania z przełamywaniem nawyków i preferencji podniebiennych zbyt często kończą się niepowodzeniem. Istniejąca „luka mentalno-oralna” i wyrywkowe dzienniczki spożycia, o których wspomniała dr Białkowska nie pomagają w samoocenie i korekty zachowań alimentacyjnych. Wyartykułowanie wniosku, że: zmiany zwyczajów żywieniowych i poprawy stylu życia młodzieży jest dobrą inwestycją ekonomiczną w zapobieganiu cywilizacyjnemu zespołowi metabolicznemu, aby nie dopuścić do tej werbalnej frazy na jednym wydechu – nic nie jem, a tyję? Kiedy o tym mówi otyłe dziecko z typem 2 choroby cukrzycowej, jeszcze można coś zmienić. Gdy mówi to osoba dorosła, to dla mnie przekroczenie punktu, od którego rzadko możliwy jest odwrót. Wówczas wedle wskazań i ewentualnych przeciwwskazań problem ulega konwersji z diabetologicznego na bariatryczny, a ta współpraca jest niezbędna odpowiednio wcześnie, aby rzeczywiście poprawić stan zdrowia tego typu „niereformowalnych” podopiecznych, którzy tak twierdzą, jak w tytule wystąpienia. Tego wszystkiego zabrakło mi w wystąpieniu dr Białkowskiej i końcowa fraza, że w ubiegłych wiekach też były podobne problemy, w tle z konterfektem zażyłej monstrualnie paniusi nie zmienia mojego wrażenia, lecz prowokuje do końcowej konstatacji: medicus cura te ipsum.

Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

349264
dzisiajdzisiaj394
wczorajwczoraj351
w tym tygodniuw tym tygodniu3271
w tym miesiącuw tym miesiącu10671