Jakie znaczenie ma regulacja cukrów po posiłkach (PPG)? - dr n. med. Zygmunt Trojanowski


ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Jakie znaczenie ma regulacja cukrów po posiłkach (PPG)?

Są dwie ważkie okoliczności wymagające kontroli glikemii poposiłkowej tj. wpływ na odsetek HbAa1c (nowe kryteria wyrównania cukrzycy przy pomocy hemoglobiny glikowanej) i wpływ na rozwój późnych komplikacji cukrzycy. Wysoki poziom GPP (po 2 godzinach od początku posiłku) jest lepszym wskaźnikiem zagrożenia komplikacjami sercowo — naczyniowymi niż podwyższone poziomy glukozy przed posiłkiem. Diabetolodzy na całym świecie skupiają się na możliwości posiłkowej regulacji poziomu glukozy (PGR — Prandial Glucose Regulation).

Dowiedziono, że jest to istotny wskaźnik właściwej kontroli przebiegu choroby. Posiłkowa regulacja poziomu glukozy we krwi opiera się na kontroli glikemii przed posiłkiem i na utrzymaniu jej na właściwym poziomie po posiłku < 160 mg% w typie 2. Chory ma nie lada kłopot, bowiem musi uwzględniać glikemię wyjściową do posiłku, ładunek glukozy, indeks glikemiczny i ilość jednostek ww. (węglowodanowych) w posiłku, aby skutecznie zredukować przybory glikemii w 2 godzinie po jedzeniu. Może tego dokonać metodami poza farmakologicznymi lub lekami antydiabetycznymi wpływającymi na „ścinanie wysokich cukrów po jedzeniu”. Hiperglikemia poposiłkowa stanowi jedno z najwcześniej występujących zaburzeń homeostazy glukozy w cukrzycy typu 2, kiedy jeszcze glikemia na czczo nie jest znacząco podwyższona (>126mg%). Z tych względów okres ten nazwano cukrzycą poposiłkową, bowiem glikemia na czczo, czy przed posiłkami nie jest podwyższona w stopniu typowym dla cukrzycy. Tutaj szybkie poposiłkowe wzrosty glikemii mogą powodować zwiększenie szybkości przesączania kłębkowego, zwiększenie przepływu krwi przez siatkówkę, zmniejszenie prędkości przewodzenia w nerwach, upośledzenie zależnych od tlenku azotu funkcji śródbłonka, pobudzenie układu krzepnięcia, zwiększenie ilości cząsteczek adhezyjnych i nasilenie procesów oksydo—redukcyjnych. Te niekorzystne procesy metaboliczne są wysoce zakcelerowane i przyczyniają się do wystąpienia komplikacji, pomimo że mogą być zbyt krótkie dla znaczącego podwyższenia HbA1c. U chorych na cukrzycę typu 2 szczytowe stężenie insuliny występuje z opóźnieniem i jest niewystarczające do odpowiedniej kontroli nadmiernego poposiłkowego wzrostu glikemii. Zatem wynik u chorych na cukrzycę po 2 godzinach od początku posiłku na ogół jest zbliżony do wartości szczytowej i dostarcza dostatecznie dokładnej oceny: czy przecukrzenie poposiłkowe nie jest zbyt wysokie. W szczególnych stanach klinicznych jak cukrzyca ciężarnych lub ciąża u chorej na cukrzycę korzystny może być pomiar glikemii godzinę po posiłku. W grupie kobiet, u których monitorowano PPG (glikemię poposiłkową) mniejszy był odsetek HbA1c, rzadziej trzeba było wykonywać cięcie cesarskie z powodu niewspółmierności porodowej a u ich dzieci rzadziej występowała makrosomia i hipoglikemia noworodkowa. U osób zdrowych stężenie glukozy w osoczu osiąga szczyt po około 60 minutach od chwili rozpoczęcia spożywania posiłku, rzadko przekracza 140 mg% i powraca do wartości przedposiłkowych w ciągu 2—3 godzin natomiast wchłanianie węglowodanów jeszcze trwa co najmniej przez 5 godzin po posiłku. U chorego z typem 2, przy nieadekwatnym leczeniu, wysoka glikemia może jeszcze wzrastać do kilku godzin po posiłku a to zjawisko (opisywana przeze mnie tzw. pamięć metaboliczna) sumuje się w kolejnych dniach miesiącach, latach, przyśpieszając zmiany degeneracyjne i miażdżycowe. U chorych, u których osiąga się docelową glikemię przedposiłkową (100—120mg%), ale ogólna kontrola glikemii oceniana na podstawie odsetka HbA1c jest niezadowalająca (>8%), konieczne jest okresowe monitorowanie PPG i modyfikację leczenia mającą na celu „ścięcie” nadmiernie wysokich (>160mg%) cukrów po jedzeniu.

 

Jak zaradzić złu, czyli wysokim cukrom po posiłkach: w pierwszej kolejności zmodyfikować odżywianie tak, aby unikać wysoko przerobionych przemysłowo produktów, wydelikaconych, z małą ilością błonnika, za to wysokim indeksem glikemicznym (IG) jednocześnie, wiedząc jak szybko przybywa mi cukru we krwi robimy wstawkę ze spalaniem mięśniowym glukozy poprzez np. spacer 20 minutowy po godzinie od posiłku. Warto zastanowić się czy nie utrudnić sobie życia poprzez podzielenie śniadania i kolacji na dwa etapy. Jedzenie częściej w małych ilościach ma tutaj głęboki sens, bowiem w takiej ocenie trzeba także uwzględniać dynamikę czynności żołądka, na którą może wpływać nie tylko gastropareza cukrzycowa, ale także chwilowy poziom cukru podczas konsumpcji.

Ba, tylko jak to wszystko zorganizować. Zapewniam, dla dobra sprawy, dla uniknięcia na stare lata koszmaru powikłań można i trzeba: częściej a mało, co 3 godziny, ale tylko kilka kęsów, symboliczne zaspokojenie głodu, najadanie się do sytości w tych okolicznościach w ogóle nie wchodzi w grę. Lekarze dodatkowo mogą próbować usprawnić w tym pożądanym kierunku (obniżenie PPG z jednoczesnym zadbaniem o niedopuszczenie do niedocukrzeń) inhibitory alfa—glukozydazy (akarboza), szybko działające leki pobudzające wydzielanie insuliny (glinidy) — niedogodność, trzeba je za każdym razem łykać do posiłku. Wreszcie szybko działające analogi insuliny zmniejszają głównie PPG a także odsetek HbA1c też wstrzykiwane na okoliczność jedzenia. W mojej praktyce dostrzegam inne błędy rzutujące na wysokie PPG (cukry po posiłku): złe lub niezmieniane miejsce depozytu podskórnego insuliny a także zbyt krótki odstęp czasu pomiędzy insuliną a jedzeniem. W rozwiązaniu tych dylematów często pomocny bywa, wykonywany raz w miesiącu przez chorego półprofil okołodobowej glikemii na własnym glukometrze: 4 cukry przedposiłkowe, cztery poposiłkowe, budzik o 3 w nocy i na czczo następnego dnia. Zadanie jest znacznie ułatwione, kiedy chory jest na pompie insulinowej i drogą fal radiowych z czujnika glikemii (osobne wkłucie na 3 doby) poziomy cukru są przekazywane do pompy na ekranik ciekłokrystaliczny (rewers pompy) co 15 minut. Jestem przekonany, że nabycie przez moich podopiecznych umiejętności korzystania zarówno z pomiarów glikemii na czczo jak i glikemii poposiłkowej, dla ciągłych adaptacji optymalizującej leczenia jest najważniejsze. To w końcu chory jest chory i musi umieć sam reagować, w oparciu o znajomość własnego organizmu.

Dr Zygmunt Trojanowski

Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

317357
dzisiajdzisiaj383
wczorajwczoraj698
w tym tygodniuw tym tygodniu2596
w tym miesiącuw tym miesiącu8312