Moja ocena przyczyn braku sukcesu w walce z chorobami cywilizacyjnymi - dr n. med. Zygmunt Trojanowski


ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski

specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii


dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady dietetyka w zakresie chorób cywilizacyjnych

Zapisy nr tel.: 602-395-601

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

ul. Zgierska 2/8, 91-002 Łódź


dr n. med. Zygmunt Trojanowski
specjalista chorób wewnętrznych i diabetologii

dietetyk - Urszula Sobiecka-Trojanowska
porady w zakresie chorób cywilizacyjnych

PRYWATNY GABINET LEKARSKI

Moja ocena przyczyn braku sukcesu w walce z chorobami cywilizacyjnymi

Ilu jest cukrzyków w Polsce ? Są tylko dane szacunkowe, mówi się, że choruje 6% społeczeństwa. Zatem chorych może być 1.2 mln, a drugie tyle stanowią kandydaci i chorzy w sposób bezobjawowy, nikt nie był w stanie tego policzyć. Prognozy są takie, że w ciągu najbliższych 25 lat, liczby te podwoją się. Jaka jest tego przyczyna ? Powszechnie wiadomo, ze jest to swoisty dług za pseudo postęp, który spłaca ludzkość: wzrost liczby ludności w krajach rozwijających się i starzenie się społeczeństw dobrobytu, globalizacja i unifikacja antyzdrowotnego stylu życia opartego na wysoce przemysłowo przetworzonej żywności w połączeniu z małą aktywnością fizyczną, nałogi i uzależnienia, zatrucie naturalnego środowiska bytowania człowieka, szybkość życia, hałas ( cały ten zgiełk ), kurz, osamotnienie człowieka w tłumie (ludzi wokół tak dużo i przerażająca pustka wokół mnie), długotrwałe negatywne napięcia emocjonalne oddziaływujące destrukcyjnie w sposób erozyjny na psychikę współczesnego człowieka. Ponad 95% chorych ma typ 2 cukrzycy, a podstawą leczenia i zapobiegania jest prawidłowy sposób odżywiania i dbałość o kondycję fizyczną. Znane są przecież specjalistyczne procedury odtłuszczania ciała i walki z nadwagą. Dobrze wiedzą o tym wszyscy lekarze, niestety nic z tego nie wynika dla naszych pacjentów. Ba! Gdyby wiedza była wszystkim to lekarze byliby najzdrowszymi ludźmi na świecie, a przecież tak nie jest. Widać to jak na dłoni, jakie problemy lekarze obu płci mają sami z sobą. Ktoś kto nie umie poradzić sobie z własnym ciałem, nie może być skutecznym lekarzem dla innych. Stara maksyma nadal obowiązuje: medicus cura te ipsum (lekarzu wylecz się sam, jeżeli chcesz być wiarygodny i przekonywający dla swoich podopiecznych).

Chodzi także o coś więcej, lekarze są środowiskiem opiniotwórczym dla społeczeństwa w zakresie zachowań prozdrowotnych i powinni świadomie dbać o swój wizerunek. Tymczasem „pospolitość skrzeczy” (jak mawiał Stanisław Wyspiański), brak sukcesów w walce z własną nadwagą i otyłością, z nałogami, wprowadza poważny dysonans na styku lekarz-pacjent. Właśnie niefarmakologiczne leczenie cukrzycy, które jest najważniejsze, nie jest tematem szczegółowych rozważań, a prace naukowe o tej tematyce są nieliczne. Wielu lekarzy cechuje duża tolerancja na brak stosowania się pacjenta do zaleceń, w tym szczególnie związanych z dietą i aktywnością fizyczną. Zwracają przede wszystkim uwagę na stosowanie się chorych do zaleceń farmakologicznych, choć i w tym obszarze występuje duża akceptacja błędnych zachowań pacjentów. Pacjenci, podobnie jak lekarze, za najważniejsze uważają zalecenia farmakologiczne, zaś rekomendacje pozafarmakologiczne traktują jako mało ważny dodatek do terapii lekowej. Ponieważ konsekwencje braku stosowania diety czy aktywności fizycznej nie są odczuwane natychmiast, traktują je jako nieistotne. Wielu chorych nie ma poczucia winy związanego z lekceważeniem wskazań dotyczących diety i stylu życia.

 

Kluczową rolę w zespole leczniczym ma dobrze wyszkolona pielęgniarka diabetologiczna, a o zawodzie edukatora cukrzycowego dopiero mówi się ostatnio. Bez zaangażowanej pracy tych współpracowników, nie może być mowy o znaczącym postępie w walce z cukrzycą. Dlaczego nie czerpiemy z doświadczeń społeczeństw, które już to przerabiały? Brakuje rzeczowej dyskusji na temat terapii dietą i wysiłkiem fizycznym i co to konkretnie znaczy dla chorego (diabeł jak zwykle pogrążony jest w szczegółach). Co i jak należy czynić, aby powstrzymać zastraszające dane epidemiczne. Tymczasem działa z wielką energią potężne lobby antyzdrowotne, kluby optymalnych, witryny internetowe, kawiarenki dyskusyjne – wszystko monotematyczne: jak leczyć tłuszczem zwierzęcym i jajkami, dorzucając do tego od czasu do czasu „lecznicze prądy”( taka polska odmiana neomesmeryzmu ), pseudo-suplementy itd. Wszędzie emanuje pseudomedyczny bełkot, jazgot i cyniczna postawa autorów tych chorych pomysłów na uratowanie zdrowia społeczeństwa. Straszne to ale prawdziwe, zaściankowość, ciemnogród, w połączeniu z misją do spełnienia przez ludzi nawiedzonych i niekompetentnych, czyli antyzdrowotne „dance makabre a`la Polonaise”.

Zygmunt Trojanowski

Przy wyniku ponad 20 pkt ze względu na wysokie ryzyko cukrzycy zgłoś się do diabetologa w celu weryfikacji.

Nasze pasje i zainteresowania

Nasze biebrzańskie peregrynacje - in memoriam

Bagna i torfowiska Biebrzy, jej fauna i flora unikatowe w skali świata, depozyt natury dla przyszłych pokoleń. Wszechobecna komercja nieproszona i nachalna wciska się zewsząd za sprawą ludzi, którzy posiadając pieniądze uważają, że są koroną stworzenia. Zatem wszystko im wolno i wszystko im się należy. Obca im jest zasada życia, jaką na 300 lat przed Chrystusem wyartykułował Epikur: umiarkowanie uważamy za największe dobro nie dlatego, abyśmy w ogóle mieli poprzestawać na małym, ale dlatego, żebyśmy nauczyli się żyć skromnie w przeświadczeniu, że najlepiej korzystają z dóbr ci, którzy ich najmniej pożądają. Uczmy się cieszyć każdą chwilą, która nie jest bolesna… Chciałoby się rzec: co za czasy, co za ludzie. Czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w eschatonie.

Więcej…

Listy Pliniusza Młodszego do Kalpurni I w.n.e. (z cyklu oblicza mistrzów)

…Pliniusz zapewnia swoją Kalpurnię. Piszesz, że moja nieobecność niemało Cię dręczy, a jedyną pociechę w tym znajdujesz, że zamiast mnie masz moje zwoje i nieraz nawet kładziesz je na tym miejscu, gdzie ja sam przebywałem. Dobrze mi, że mnie szukasz, miło, że zadowalasz się taką pociechą.

Więcej…

List Gustawa Flauberta do Colet (z cyklu oblicza mistrzów)

…mężczyzna kochający swą praczkę będzie z nią zaznawał rozkoszy, mimo iż będzie wiedział, że jest głupia; ale jeżeli kobieta kocha prostaka, jest to zapoznany geniusz, dusza wybrana itd., tak iż wskutek tej wrodzonej skłonności do zezowania nie widzą one prawdy, gdy ją się spotyka, ani piękna tam, gdzie ono się znajduje.

Więcej…

List Wolfganga Amadeusza Mozarta do Konstancji (z cyklu oblicza mistrzów)

Tymczasem wszystkiego dobrego - korzystaj ze swojego
błazna stołowego, ale myśl o mnie, mów o mnie i kochaj
mnie zawsze tak, jak ja zawsze będę kochał moją
Stanzi-Marini i jej... Stu!... knaller..., paller..., sznip..., sznap...,
sznur..., sznepperl..., snai!

Więcej…

Lili Marleen – szlagier czasu strasznej wojny

Norbert Schultze skomponował muzykę do piosenki „Lili Marleen” w 1938 roku do tekstu Hansa Leipa z 1915 r. Piosenka stała się wielkim przebojem muzycznym w czasie II wojny światowej. Zawdzięczała go nie tylko własnej urodzie, ale i ekspresyjnemu wykonaniu aktorki niemieckiej o obywatelstwie amerykańskim - Marleny Dietrich, występującej dla żołnierzy amerykańskich.

Więcej…

Dietetyka

Nadmiar przeciwutleniaczy może szkodzić

Większość doniesień prasowych podkreśla pozytywne skutki zjadania przeciwutleniaczy. Dzieję się tak, gdy naszym głównym źródłem przeciwutleniaczy jest żywność. Jeżeli jednak przesadzimy z przyjmowaniem przeciwutleniaczy jako suplementów, może to wywołać również negatywne skutki – donoszą naukowcy z Kansas State University. Badacze sprawdzali możliwość poprawienia metabolizmu mięśni szkieletowych, poprzez wykorzystanie przeciwutleniaczy. Paradoksalnie okazało się, że zbyt duża dawka przeciwutleniaczy daje efekt odwrotny. Przeciwutleniacze usuwając ze środowiska nadtlenek wodoru, który co prawda jest silnym utleniaczem, ale z drugiej strony wspomaga rozszerzanie się małych naczyń krwionośnych.

Więcej…

Jeszcze raz o żywieniu z epoki paleolitu

Bardzo interesującym zjawiskiem jest rozwój ruchu paleo, którego zwolennicy odrzucają oficjalny paradygmat medyczno-żywieniowy i jego narzędzia badawcze, jako błędne z antropologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia.

Więcej…

Zdrowe odżywianie – krytycznie

Zalecenia dotyczące tzw. „zdrowego odżywiania” wyrządziły ludziom wiele złego, a współczesna nauka o żywieniu stwarza jedynie pozory naukowości. Historia zmagań konkurencyjnych paradygmatów: hipotezy węglowodanowej i hipotezy tłuszczowo-cholesterolowej w leczeniu chorób cywilizacyjnych jest pouczająca. Ta pierwsza wywiedziona z badań nad otyłością, koncentrowała się nad szkodliwą rolą węglowodanów, których nadmiar w diecie powoduje problemy z przemianą materii i w rezultacie otyłość i cukrzycę typu 2 – oraz przyczynia się do wielu schorzeń cywilizacyjnych. Hipoteza tłuszczowo-cholesterolowa jest jej zaprzeczeniem. Wywiedziona z poszukiwań przyczyn choroby wieńcową za problemy zdrowotne obwinia tłuszcze, szczególnie tłuszcze nasycone. To one mają wywoływać choroby serca, bo podnoszą poziom „złego” cholesterolu oraz powodują otyłość (teoria bilansu energetycznego).

Więcej…

Dieta śródziemnomorska- niekończąca się opowieść

Podstawą diety są produkty roślinne: zboża, warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, oliwa, zioła i przyprawy. Powinno się je jadać codziennie, praktycznie w każdym posiłku. Mieszkańcy wiejskich obszarów Krety w latach 50–tych byli ubodzy, tanie i łatwo dostępne produkty roślinne stanowiły podstawę ich pożywienia (jedli z upodobaniem nawet dziko rosnącą zieleninę w potrawie o nazwie horta). Zwyczaje żywieniowe zrodzone z biedy zapewniły Grekom długie i zdrowe życie.  Dzisiaj wszystko się zmieniło. Cywilizacja globalna zrównała wszystkich, także pod względem preferencji podniebiennych.

Więcej…

Czy pijemy wystarczającą objętość wody dla zachowania zdrowia?

Picie wody zapobiega odwodnieniu, usprawnia pracę jelit, uśmierza ból, pomaga zwalczyć nadmierny apetyt, nawilża skórę, zapobiega wysuszeniu śluzówek, pozwala lepiej kontrolować cukrzycę. Statystyczny Polak w ciągu dnia wypija 1,5 litra płynów a 6 mln z nas pije jeszcze mniej - 1,20 litra. Rekomendowaną objętość płynów (1,6 litra dziennie dla kobiet i 2 litry dla mężczyzn) pije jedynie 40 %Polek i 22 % Polaków. 43 % wypijanych przez statystycznego Polaka w ciągu dnia płynów stanowią napoje gorące z dodatkiem cukru. Woda stanowi zaledwie 28 % przyjmowanych płynów a zalecane jest, aby było to 60-80 %.

Więcej…

Licznik odwiedzin

317357
dzisiajdzisiaj383
wczorajwczoraj698
w tym tygodniuw tym tygodniu2596
w tym miesiącuw tym miesiącu8312